Koniec narciarstwa



Wieńcówka i emerytura

Koniec jazdy na nartach zjazdowych. Nie wykonam obecnie zadań szybko, dokładnie, perfekcyjnie (a takie miałem wymagania w stosunku do samego siebie). Z powodu zaprzyjaźnionych już chorób musiałem zwolnić tempo życia. Jeszcze przed sezonem 2018/19 zdecydowałem, że nie podejmę z tego względu pracy na umowę zlecenie w Szkole Narciarskiej Aesculap. Dlatego zmieniły się u mnie priorytety. Teraz na pierwszym planie jest fotografia (jedna z kilku pasji). Nie uczę w ogóle jazdy na nartach. Na zjazdówkach nie jeździłem do tej pory ani razu. Wzmiankuję o tym fakcie, bo zachodzi taka potrzeba. Wiadomo – pytania znajomych.



Ostatnie współczynniki w mojej karierze IW

W Szkole Narciarskiej Aesculap przepracowałem 40 lat. W 2014 roku zostałem zwolniony, musiałem pójść na bezrobocie i po czterech latach dotrwałem jakoś do emerytury. Od momentu zwolnienia nie jestem członkiem zarządu szkoły. Przyszłość jest zależna od mojego stanu zdrowia, bo w ciągu ostatnich lat nabawiłem się choroby wieńcowej. Nie trenuję, bo jazda na tyczkach stała się dla mnie ryzykowna. W związku z tym nie mogę utrzymać wysokiej formy sportowej. A co za tym idzie – startować w zawodach o współczynniki i szkolić kandydatów na instruktorów. Moje wyprawy rowerowe, które znacie to też już zamierzchła przeszłość.

Michał Rażniewki
14.02.2019


Mój ostatni slalom gigant (zawody na Łysej Górze; jadę jako przedzjeżdżacz)



Narciarska przygoda | Koniec narciarstwa | Zmiany w życiu